One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby

Postacie:
InS, VP, GA, BM, CN, DC, SD, BH

Grupa przyjaciół przygotowywała się do imprezy. Okazja? Żadna, chcieli się pobawić i zaprosić innych. Dziewczyny ustaliły, że wymyślą układ i zatańczą przed wszystkimi. Odpowiadała im ta opcja, jednak nie Aishy. Nie chciała brać w tym udziału. Przyjaciele trochę zmartwili się, dlaczego nie chce brać w tym udziału.
Kolejne dni mijały nad nauką układu. Aisha siedziała obok i przyglądała się. Jak powiedziała, że nie weźmie udziału, tak ciągle trzymała się tego. Obok niej usiadł Chung i zapytał, dlaczego nie chce brać udziału. Czarodziejka nie odpowiedziała na jego pytanie, tylko odeszła.
Siedziała w parku, na ławce. Ptaki radośnie śpiewały, a czarodziejka rozmyślała. Nie wiedziała, jak powiedzieć przyjaciołom, że taniec nie jest jej mocną stroną. Nie chciała się skompromitować, więc tę informacje trzymała w sobie.
Tego wieczoru, po kolacji, do pokoju Aishy zapukał ktoś. Był to Raven. Czarodziejka była lekko zmieszana i zapytała, co go sprowadza. On rzucił tylko pytanie, jedno, czy potrafi tańczyć. Na te słowa, Aisha znieruchomiała. Jej tajemnica wyszła na jaw, jednak skąd on wiedział? Raven jest osobą obserwującą, więc prawdopodobnie po zachowaniu Aishy domyślił się, dlaczego nie chce brać w tym udziału. Zaproponował jej, że nauczy ją podstawowych kroków, jednak Aisha dalej nie chciała się zgodzić. Poprosiła by wyszedł i tak zrobił. Położyła się na łóżku i nie wiedziała co ma zrobić.
Dwa dni zostały do imprezy. Aisha rozmyślała nad propozycją chłopaka. Z rozmyśleń wyrwał ja Elsword, który rozkopał jej fryzurę. Oburzona przywołała skałę i spuściła na wojownika. Odsunął się na bok i skała rozbiła się o podłogę. Chłopak zapytał ją, czemu nie chce bawić się z nimi. Odparła, że będzie się bawić, ale nie chce brać udziału w tym pokazie. Wtedy Elsword zadał jej pytanie, takie same jakie zadał Raven. Zaczerwieniona usiadła i zakryła twarz w dłoniach. Czarodziejka nie sądziła, że chłopaki się skapną w czym rzecz. Możliwe, że dziewczyny też o tym wiedziały, ale jej tym nie męczyły. Elsword podszedł do niej i pogłaskał po głowie. Dorzucił, że na naukę nie jest za późno i że chciałby ją zobaczyć na parkiecie. Po tych słowach odszedł, a czarodziejka nie dowierzała po tym co usłyszała.
Popołudniu udała się do Ravena i poprosiła o pomoc. Do późnej nocy uczył ją podstawowych kroków.
Następnego dnia, Aisha poszła do dziewczyn i zapytała, czy nauczą ją układu. Został jeden dzień, jednak zadowolone wzięły się do roboty. Czas mijał im wesoło i radośnie, a chłopaki z boku cieszyli się, że Aisha się przełamała.
W końcu nastał dzień imprezy. Chłopaki przygotowali wszystkie ozdoby, a dziewczyny zajęły się jedzeniem i napojami. Z czasem zaczęli schodzić się zaproszeni goście. Zabawa początkowo była spokojna, a z czasem wszystko się rozkręciło. Każdy świetnie się bawił. Żarty, przeróżne zabawy, dobra muzyka, jedzenie i picie - czego chcieć więcej? W godzinach wieczornych przyszła pora na występ ich przyjaciółek. Każdy czekał z niecierpliwością na występ. Dziewczyny jeszcze raz przypominały sobie układ, by czasem czegoś nie zepsuć. Aisha strasznie się bała, że zrobi coś źle. Gdy one tak dyskutowały, Elsword podszedł do Aishy i poprosił ją na słówko. Zdenerwowana poszła za nim. Teraz nie w głowie jej były rozmowy. Chłopak uśmiechnął się do niej i słowami starał się uspokoić. Nic to nie dawało. Aisha ciągle się denerwowała, że zrobi z siebie pośmiewisko. Przytulił ja do siebie i wyszeptał, że wie, że da sobie radę. Ucałował w policzek i poszedł, a czarodziejka wtedy przestała się bać i trochę nabrała pewności siebie. Nie chciała go zawieść.
Nadszedł czas występu. Dziewczyny wyszły na scenę i zaczęły tańczyć swój układ. Wszyscy patrzeli na nie z radością. Żadna nie zrobiła błędu. Wszystko było niemal perfekcyjnie. Po tańcu rozległy się brawa, długie i głośne. Zadowolone z udanego występu, zaczęły nawzajem się przytulać. Aisha kątem oka dostrzegła, że Elsword ciągle na nią patrzała i się uśmiechał. Odwzajemniła uśmiech i była zadowolona z swojego osiągnięcia.
Raven zapytał Elsworda, co zrobił. Ten odpowiedział, że nic takiego i wrócili dalej do zabawy. Bawili się do białego rana.
Przez kolejne dni, Aisha, dla siebie i zabawy tańczyła. Przełamała swój strach dzięki wsparciu przyjaciół i była im za to wdzięczna.

END~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz