środa, 26 września 2012

Wpis12

Z rana do południa ogarniałem sobie rynek i trochę kasy wpadło ale daleko jeszcze mi do sumy, której potrzebuję.. Teraz nadszedł czas na powrót do "lodowej krainy". Tak znowu idę marznąć... Jednak! Dziś się przygotowałem! Założyłem na siebie coś cieplejszego i mam cichą nadzieję, że będę mógł normalnie walczyć. To w drogę! Gdy przeszedłem przez wrota od razu tona śniegu na twarz ( no tak mogłem to przewidzieć..). Idąc dalej pozbywałem się potworów z wczoraj ale jak mogę nazwać potworem coś tak małego i niewinnego!? No aż szkoda mi było go zabijać... Z chęcią bym go wziął do domu i zajął jednak misja to misja.. Pierwszy raz mam ochotę ( cenzura ) tę misję. Od czasu do czasu jak teren był czysty podziwiałem zimowy krajobraz. Nie mogłem uwierzyć, że mróz, szron, śnieg mogą tak urozmaicać tereny. Coś pięknego.. Cieszy mnie również to iż nie zamarzam tu jak wczoraj jednak mój avatar na coś się zdał ( nie muszę się martwić, że stanę się posągiem lodowym ). Coraz to dalej i dalej zabijałem te potwory aż dotarłem znowu do bramy gdzie wczoraj walczyłem z Avalanche. Przy okazji sprawdzę czy to coś się nie odrodziło. Chodząc tu i tam, sprawdzając dziwne miejsca nie natknąłem się na nic podejrzanego. Więc pora wracać do Hamel. Zaraz po zameldowaniu się u Penentio dał mi resztę dnia wolnego. Od razu udałem się do mojego domu i.... wyciągnąłem spod góry avatara małego szkraba. Nie miałem serca go zabijać, a jednego mogę se zostawić. Tylko żeby nikt się nie dowiedział... Jutro powiem o tym Sylphowi ciekaw jestem jak zareaguje.. Pierwszy raz od dłuższego czasu w spokoju, sam ze sobą mogłem spędzić wieczór i przemyśleć kilka spraw. Tyle pytań na które nie znam odpowiedzi, tyle zmartwień z nie wiadomo jakiego powodu, tyle nieszczęścia wokół wszystkich.. Trzeba to jak najszybciej zmienić i przywrócić spokój światu! Jednak idąc coraz dalej i walcząc czuję jak ciemność w moim sercu próbuje mną zawładnąć czy to dlatego, że jestem coraz bliżej źródła mrocznej mocy? A może jest inny powód?... Sam już nie wiem co o tym myśleć.. Jednak wolę by przyjaciele, gildia nie zobaczyli mnie w takim stanie lub co gorsza jak stracę panowanie nad sobą.. Nie mogę do tego dopuścić!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz