Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
środa, 26 września 2012
Wpis14
W końcu znalazłem górę avatara do kompletu tak nie wiele brakuje.. Mam
nadzieję, że zdążę.. Tak miałem nadzieję, która prysła niczym bańka z
wodą.. Tak nie wiele brakowało i bym miał no ale, jak potrzebna pomoc to
już nie można na nią liczyć.. Jedynie Sylph zawsze mi pomaga jak
potrzebuję.. Ehh.. Zdenerwowany i wytrącony z równowagi wróciłem do
domu. Odechciało mi się wszystkiego, nawet zabicia tej "gwiazdy mroku"
Rana. Siedziałem dłuższy czas z moim Śnieżynkiem( tak nazwałem mojego
zwierzaka ) i rozpaczałem nad stratą skompletowania setu. Jak już
doszedłem do siebie wybrałem się na spacer. Henira dziś odwiedziłem, bo
nie miałem co robić. Następnie pod wieczór zostałem wezwany przez
Penentio na prywatną rozmowę. No co jak co, ale nigdy mnie on nie prosił
o rozmowę w cztery oczy.. Udałem się do jego domu i tam opowiedział mi
pewną historię. Byłem w takim szoku jak to usłyszałem, że nie mogłem w
to uwierzyć. Kto jak kto ale Ran żeby posiadał uczucia?! No to mnie
powaliło z nóg.. Teraz już wiem co on zamierza.. W sumie go rozumiem,
ale nie kosztem innych ludzi. Nie dopuszczę do tego by jego ambicja i
ślepa miłość zabiła niewinnych ludzi! Jutro ostatecznie wybije mu ten
jego "genialny" plan z głowy! Chyba nawet porozmawiam z Sylph o tym czy
pójdzie ze mną mu dokopać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz