One shot - Apokalipsa chan

Jak wygląda pokój przeciętnego nastolatka? Wszędzie rozwalone ubrania, zeszyty i książki porozrzucane po całym pokoju, plakaty, które zdobią ściany, przeterminowane jedzenie, telefon leży gdzieś pod pościelą lub na ziemi, papierki krzątające się po kątach i wiele innych. Jak wygląda pokój naukowca? Regał książek potrzebnych do nauki, sprzęt najwyższej jakości zajmujący jedną czwartą pomieszczenia, ubrania poskładane i ułożone w szafach, łóżko pościelone, notatki i wszelkie inne zapiski posegregowane na stole i papierki tam gdzie powinny.
Młody chłopak, plus minus dziewiętnaście lat, mówią, że jest geniuszem. Ile w tym prawdy? Długie, białe włosy spięte w kucyk i grzywka zakrywające czoło, bystry i przenikliwy wzrok, przyjazny i uprzejmy wyraz twarzy, przeważnie uśmiechnięty lub zamyślony. Zwykle ubrany w białą koszulę i czarny krawat, a na to fioletowa kamizelka. Dodatkowo zarzucony biały, długi płaszcz, z kapturem, ozdobiony u dołu fioletowymi pierwowzorami Dynamo. Do tego, ubrane białe rękawiczki, buty oraz spodnie. Naukowiec w bieli? Żadna nowość.
Jak zwykle siedział przed swoim komputerem i wpatrywał się w monitor, który ciągle coś kalkulował, a on jak na komendę wpisywał szereg danych. Szybkość pisania na klawiaturze robiła wrażenie. Zwykły człowiek by nie nadążył.
- Jeszcze trochę.
Powtarzał ciągle i zerkał to na kartkę, to na monitor. Wszystko dokładnie poddawał analizie. Był skupiony tylko i wyłącznie na tym. Nie zauważył, gdy ktoś otworzył drzwi do jego pokoju. Panowała cisza, jedynie odgłos stukanych klawiszy przerywał błogi spokój.
- Aseril, późno już. Powinieneś iść spać.
Spokojny głos odezwał się do chłopaka i wtedy oderwał się od swojego zajęcia. Spojrzał przez swoje okulary w stronę drzwi.
- Wkrótce ją skończę, mamo - odparł z uśmiechem i ponownie wpatrywał się w monitor. Kobieta podeszła do niego i położyła dłoń na jego ramieniu.
- Wiem, że ci się uda skarbie, ale nie przemęczaj się.
Ucałowała syna w głowę i wyszła z pokoju. Chłopak był szczęśliwy, że jego matka interesuję się jego postępami w nauce. Gdy komputer ukończył analizę danych, Aseril westchnął i oparł się zmęczony o krzesło. Odłożył okulary na blat stołu, przebrał się, wyłączył światło i poszedł spać.
Budzik zadzwonił o piątej rano. Leniwie i opornie Aseril wygrzebał się z łóżka. Po godzinie doprowadził się do porządku i pakował... do szkoły. Chłopak uczęszcza do wyższej szkoły dla naukowców i młodych geniuszy. Gdy spakował potrzebne książki, zarzucił na siebie płaszcz i założył okulary. Zszedł do kuchni, przywitał się z rodzicami, zjadł śniadanie i ruszył do szkoły.
Podczas drogi napotkał swojego przyjaciela, który wdał się w bójkę. Większość z którymi się bił leżała już na ziemi. Stanął obok swojego kolegi i zapytał, czy jest świadom tego co robi.
- Co za durne pytanie, Aseril. Wszyscy powinni już wiedzieć, że ze mną się nie zaczyna - odparł z gniewem i zlością.
- Hai, hai, ale to nie powód byś ich pobił na śmierć.
- Czemu ty zawsze jesteś taki opanowany? - założył ręce i spojrzał w kierunku Aserila. Chłopak się zaśmiał i poprawił płaszcz.
- Tak już mam, Add, a teraz rusz się do szkoły, bo znowu się spóźnimy przez ciebie.
- Zamknij się.
Prychnął i ruszył przodem w kierunku szkoły. Add, kolega Aserila po fachu. Podobnie jak on młody geniusz. Ich charaktery są niemalże przeciwne. Add jest porywczy, pewny siebie i swojej nadludzkiej siły. Większość się go boi z powodu plotek i wydarzeń jakie miały miejsce. Zwykle ubrany na fioletowo z rozpiętą u góry koszulą. Krótko cięte, na jeża białe włosy. Poznali się kilka lat temu na jednych z zajęć. Obydwoje pracowali nad swoim własnym wynalazkiem. Udało im się osiągnąć swoje cele. Add wynalazł i opracował Nasod Armor, dzięki któremu posiadł nadludzką siłę i możliwość używania jej jako tarczy. Aseril jako że nie lubi brudzić sobie rąk, stworzył Drony Instalacyjne, które posiadają czip AI. Jego marzeniem było stworzenie czegoś, co będzie robić za niego. Gdy tylko ukończyli swoje pierwsze wynalazki wyznaczyli sobie nowy cel - stworzenie unikatowej techniki, która będzie siać spustoszenie. Addowi udało się ukończyć swój tzw. Dooms Day, natomiast Aseril dalej pracuje nad Apokalipsą.
Gdy weszli do budynku szkoły rozległ się dźwięk dzwonka na lekcję. Udali się do swojej sali lekcyjnej i cały dzień spędzili na nauce nowych rzeczy. W czasie przerw dyskutowali o swoich teoriach i odkryciach. Add pytał też o postępy nad Apokalipsa. Aseril zapewniał, że niedługo ją ukończy.

Wieczorem chłopak wrócił do domu i od razu zabrał się za sprawdzenie zgodności plików do jego projektu. Po ponad godzinie otrzymał pozytywny wynik. Szczęśliwy wyszedł z swojego pokoju i zapytał ojca, czy może skorzystać, z jego laboratorium. Machnął tylko ręką i ostrzegł, że ma niczego nie zepsuć. Aseril zabrał sprzęt i kable, i skierował się do laboratorium. Podłączył komputer do bazy danych i wszystko jeszcze raz dogłębnie skanował. Gdy miał już stu procentową pewność, że wszystko jest w porządku, przeszedł do rozpoczęcia pierwszego testu stworzenia Apokalipsy. Naprzeciwko niego i komputerów znajdowało się specjalna komora, które służyło do testowania nowych wynalazków i innych właściwości elektromagnetycznych. Była otoczona plastikową obudową, która chroniła przed przypadkowymi i nieszczęśliwymi wypadkami. Aseril nie zwlekając dłużej aktywował program Apokalipsy. Po chwili w komorze pojawiła się główna kostka - procesor - kostki, zaraz po pojawieniu się serca urządzenia zaczęły materializować się inne kostki, które po chwili połączyły się w całość. Wyglądała jak sześcienna kostka. Obracała się wokół własnej osi. Aseril wykonał podstawowe analizy i skanowanie kostki. W głębi serca był szczęśliwy, że udało mu się stworzyć inteligentne urządzenie. Gdy wszystkie przeprowadzone analizy dały wynik pozytywny, wyszedł zza komputery i skierował się do Apokalipsy. Przyłożył rękę do plastikowej ściany i wpatrywał się w kostkę. Momentalnie przedmiot się poruszył i zbliżył do chłopaka. Dzieliła ich tylko ta ściana. Po chwili kostka się otwarła i ukazała swoje wnętrze. Aseril był w szoku. Nigdy czegoś takiego nie widział. Pomimo iż kostka ma formę sześcianu teraz wyglądała jak otwarty pąk kwiatu. Kilka sekund później się zamknęła i przybrała inną formę - tylne ściany pozostały takie jakie były, a z przodu przypominało lufę działa. Po tej formie przeszła w następną. Całkowicie zmieniła postać. Z przodu, od rdzenia, znajdowała się kwadratowa obręcz, a od tylnej strony odstawało kilka ostro zakończonych fragmentów na wzór kryształów pionowych i w chaosie krążące elementy kostki. Ponownie wróciła do swojej prawdziwej formy by ponownie ją zmienić. Tym razem wyglądała na rozbity kwadrat. Po obydwu końcach od procesora, kwadratowe obręcze, a dookoła serca krążyły pozostałe fragmenty kostki. Wróciła do swojej pierwotnej postaci i 'usiadła' na ziemi. Leżała niczym położona kostka do zabawy. Kilka sekund później doszło do rozpadu kostki. Rozłożyła się tak samo jak się pojawiła. Aseril nadal nie mógł wyjść spod wrażenia, dopiero rozkład kostki go sprowadził na ziemię. Natychmiast wrócił do komputerów i sprawdzał wszystkie zebrane dane.

Po wielogodzinnej lekturze o Apokalipsie wysunął kilka tez. Pierwszą z nich jest fakt, iż jej formą jest sześcienna kostka, która w zależności od ataku zmienia swoją postać. Każda przemiana odpowiada innemu atakowi. Jest to niekontrolowane gdyż sama kostka decyduje się na wybrany atak w zależności od sytuacji. Drugą tezą jest to, że Apokalipsa może być w swojej formie aktywna przez jedną minutę. Czasu nie można w żaden sposób wydłużyć, bo inaczej spowoduje uszkodzenie systemu głównego. Do ponownego przywołania trzeba odczekać minutę i czterdzieści sekund. Trzecim dostrzegalnym faktem jest to, iż kostka posiada wysoki poziom inteligencji. Jest to pierwszy przypadek, z którym się spotkał Aseril. Apokalipsa od razu wyczuła, kto jest jej właścicielem i chciała przywitać się oraz wyrazić swoją radość poprzez zademonstrowanie swoich form. Chłopak chciał sprawdzić coś jeszcze. Ponownie przywołał swoją kostkę. W danych systemowych miał miejsce na rubrykę do wpisywania tekstu. Wpisał tam słowa powitalne i czekał, jak Apokalipsa zareaguje na nie. Po chwili kostka poruszyła się w komorze i na monitorze wyświetliła się wiadomość od niej. Nie sądził, że cokolwiek odpisze. Był tym zaszokowany. Wpadł na pomysł by dowiedzieć się czegoś więcej od niej samej.
- Jak to możliwe, że jesteś w stanie odpowiadać na moje pytania?
...
- Jestem inteligentnym urządzeniem, który sam stworzyłeś. Jestem zdolna do wielu rzeczy.
- Jakich?
...
- Walki, analizy innych urządzeń, wyszukiwanie najlepszych rozwiązań, wkradanie się do systemów, łamanie haseł.
- Czy jest sposob na wydłużenie twojego czasu pracy?
...
- Jest. Tryb zwykły. Posiadam kilka trybów. Obecnie jestem w trybie bojowym i mogę być aktywna przez minutę.
Aseril szybko w opcjach zmienił tryb bojowy na zwykły. Apokalipsa od razu się pomniejszyła do rozmiarów kostek Rubika. Po minucie nie zniknęła i nadal pozostała w swojej formie. Chłopak się ucieszył, że kostka może pozostać na dłuższy czas.
- Jesteś szczęśliwa?
...
- Jestem.
- Co sądzisz o imieniu, które ci nadałem?
...
- Apokalipsa?
- Tak.
...
- Skoro jest nadane przez mojego właściciela to jestem szczęśliwa.
- Nie będziesz mieć nic przeciwko jeśli ciągle bedziesz w stanie pracy?
...
- Nie. Procesor ulega rozkładowi tylko w trybie bojowym by się nie uszkodził. W innych przypadkach będę pracować już na zawsze.
- W takim razie cieszę się, że będziemy współpracować Apokalipsa chan.
...
- Czekam na twoje pierwsze zadanie, Aseril senpai.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz