środa, 26 września 2012

Rozdział I Ku wolności! Wpis1

Swoją podróż rozpocząłem od wioski Ruben i aż do Peity samotnie prowadziłem swoją podróż jak i zmagania się z przeciwnikami. Wtedy w Peicie spotkałem Drozda znany jako Sylphalion lub Sylph. Od razu po przejściu pierwszej mapy wiedziałem, że takich ludzi jak on nie spotyka się byle gdzie. Zaczęliśmy wspólnie zdobywać nowe doświadczenie i informacje o naszym celu. Po kilku dniach powstała gildia do której dołączyliśmy, jednak z różnych powodów mój towarzysz opuścił gildie, a ja zostałem wraz z innymi. Jednak dla nas liczy się tylko wspólna zabawa w jednej gildii czy bez niej! W chwili odpoczynku Sylph wpadł na pomysł by... nauczyć mnie latać? Tak latać nie mogłem uwierzyć więc zgodziłem się i... tak to wyglądało http://www.youtube.com/watch?v=AJcFf24yJrE Skończyło się na kilku złamaniach i zadrapaniach ale.... warto było! Postanowiliśmy sobie również sprawić unikalny set<smoczy> by łatwiej nam było mierzyć się z wrogami.
Przeszłości koniec jutro liczy się tylko przyszłość! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz