Po nudnej podróży w końcu dotarłem do Hamel. Był już wieczór.
Skierowałem się do domu. Gdy wszedłem do salonu ujrzałem nowe okna i
schody, byłem w szoku. Poszedłem dalej. Drzwi wymienione na takie jakie
były. 1dzień i wszystko wróciło do normalności. Na komodzie zobaczyłem
kartkę.
Do zapłaty:
-schody ----------5.000.000.
-oknax2----------4.000.000.
-drzwi -----------3.000.000.
Razem: 12.000.000
Aha.... Obok leżała druga kartka:
Pański ojciec cześć rachunku pokryje z własnych pieniędzy prosi tylko byś zapłacił za schody.
Tak za to co najdroższe. W sumie czym się martwię, Raven płaci za
schody. Na stole w salonie odłożyłem torbę po czym udałem się na górę
poszukać reszty. Po kilkunastu minutach znalazłem co potrzebowałem.
Zszedłem na dół i wpakowałem do torby składniki. Jeszcze tylko te durne
serce i mogę ruszać do Ekko. Usiadłem na kanapie i z nudów jadłem
winogrona, co leżały na talerzu. Minęła dobra godzina i wtedy usłyszałem
dźwięk dzwonka. Po chwili w salonie znaleźli się przyjaciele.
-No popatrzcie go siedzi sobie wygodnie, a my się mordujemy! - Przełknąłem ostatnie winogrono i wejrzałem na nią.
-Ja walczyłem sam ze smokiem, a nie w 4 osoby.
-3..
-To 3. Macie serce?
-Ta mamy. - Raven postawił na stole
naczynie w którym znajdował się ostatni składnik. Podszedłem bliżej i
sprawdziłem czy się zgadza. Gdy otwarłem naczynie jasne światło się
wydobywało. Dobrze skoro mam wszystko mogę iść. Spakowałem serce do
torby. Przyjaciele bacznie mnie obserwowali.
-Przestaniecie się na mnie gapić? - Odwróciłem się w ich kierunku. - Dziękuje wam za pomoc teraz zaczyna się moje zadanie by to zakończyć.
-Dokąd idziesz?
-Do Elder.
Wziąłem torbę i skierowałem się do wyjścia omijając ich bez słowa. Ich
wzrok był pełen smutku i troski. Aisha chciała coś powiedzieć jednak
słowa wydusić nie umiała. Odrzekłem, że wrócę do nich i nie będę już
sprawiał kłopotów. Wyszedłem na zewnątrz zostawiając ich. Spojrzałem w
niebo. Było zapełnione gwiazdami. Westchnąłem i skierowałem się do
Aranki po bilet teleportujący. Nie chce mi się używać innego transportu.
Nawet nie oddaliłem się 300m od domu a za mną biegła do mnie Aisha,
która objęła mnie i nie chciała puścić.
-Aisha..
-Nie..
- Odrzekła zapłakana. Odwróciłem się i przytuliłem ją mocno do siebie.
-Wrócę do Ciebie. Obiecuję.
-Pozwól mi iść z Tobą..
-Nie mogę. Proszę zaczekaj tu na mnie. Wynagrodzę Ci to z czasem.
Możliwe, że ostatni raz ją widzę, jeśli coś pójdzie nie tak. Ucałowałem
ją w czoło i ruszyłem do Aranki. Nie szła za mną czyli zaufała mi i
wierzyła, że wrócę. Gdy dotarłem do blondynki kupiłem bilet i w mgnieniu
oka znalazłem się w Elder. Skierowałem się do Ekko. Zapukałem do jej
drzwi. Otwarła mi i z radością mnie przyjęła do siebie. Jednak jej
radość szybko minęła, gdy pokazałem jej listę składników i co planuje
zrobić. Wejrzała zmartwiona na mnie. Spytałem czy zgodzi się zrobić to
dla mnie, bo inaczej będę w martwym punkcie. Po chwili zastanowienia
zgodziła się i udaliśmy się do piwnicy, gdzie robiła wszystkie
eksperymenty. Po kilkunastu minutach mikstura była gotowa. Odeszła na
środek i zaczęła na ziemi kreślić symbol, który był na kartce. Po
dłuższym czasie był gotowy.
-Gotowe, stań na środku.
- Zrobiłem co mi kazała. - Teraz
słuchaj, mamy 1 próbę jak coś zepsujemy to będzie koniec. Słuchaj
uważnie. Gdy tylko się wyciszysz masz wypić miksturę i trochę wylać na
znak. Rozumiesz?
-Tak.
-Dobrze ja będę za drzwiami za koło 10min wrócę do Ciebie, może już się wszystko zakończy.
- Skierowała się do drzwi. - A bym zapomniała. - Wejrzałem na nią pytająco. - Gdy będziesz się wyciszać przywołaj też wszystkie szczęśliwe wspomnienia z Twojego życia, to ułatwi Ci zadanie.
-Dzięki.
Uśmiechnąłem się do niej po czym wyszła. Wspomnienia tak. Zamknąłem
drzwi i wyciszyłem. Przypominałem sobie wszystkie szczęśliwe chwile z
mojego życia. Gdy byłem gotowy wypiłem miksturę i część wylałem na znak.
Zaświeciło się jasne światło, które mnie oślepiło. Gdy otwarłem oczy
dostrzegłem dwie osoby na nieprzeniknionym bielu krajobrazie. Był to
Cornwell i mój Mrok. Staliśmy w układzie trójkątnym.
http://www.youtube.com/watch?v=Cp5qpQo8HMA
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
*o*
OdpowiedzUsuńTo Maksim *o* ta piosenka.. TwT
Cudowneee <3