Dziś niedziela. Plany na cały dzień: Henir, obijanie się, bal, odpocząć.
Jako pierwszy Henir. Skład dziś dopisywał nawet. A do tego nawet ludzie z
gildii byli chętni więc szybko poszło. gdy już skończyliśmy poszedłem
zobaczyć tablicę i... Avatar do mojego setu 103kk! Od razu poszedłem do
domu zliczać ile mam. Trochę mi brakowało jednak ludzie z gildii ( Soul,
Drozd, Fati wielkie dzięki<3) pożyczyli mi i w końcu mam to na co
tak długo czekałem i zarabiałem.
Byłem bardzo zadowolony z nowego zakupy. Od razu poszedłem testować nową
zabawkę. Spisywała się świetnie. Jako iż mam jeszcze trochę wolnego
czasu, pójdę pomóc komu w gildii. Chętnych nie brakowało, więc do
roboty. Dochodziła już 16. Czas się zbierać i przygotować. Wróciłem do
domu i tam przebrałem się w odpowiedni strój. Pierwszy raz musiałem się
tak odstrzelić.. Poszedłem po Aishe. Zapukałem jak zwykle, tym razem
jednak otwarła mi Aisha. Wmurowało mnie jak ją zobaczyłem.
-Coś się stało?
-Nie, nic tylko.. Wyglądasz pięknie.
Odrzekłem po chwili zapatrzenia w nią. Uśmiechnęła się i razem poszliśmy
na te cała zabawę. Było dużo ludzi, więcej niż się spodziewałem.
Spotkaliśmy też Rene i Ravena o raz Chunga i jego partnerkę. Czas mijał
bardzo powoli a zabawa trwała i trwała. Cały czas byłem z Aishą, nawet
przez myśl mi nie przeszło, zostawiać ją samą w końcu to dla niej tu
jestem. Gdy grali muzykę, która nam się nie podobała siadaliśmy i
rozmawialiśmy o różnych rzeczach, o wszystkim poza pvp, treningiem,
henir, głownie tym czym się zajmujemy. Dziś był wieczór dla nas, jak dla
zwykłych ludzi nie wojowników. Byłem bardzo z tego zadowolony. Cieszyło
mnie wspólnie spędzanie czasu z przyjaciółmi, tylko Sylph.. Gdzie go
wcięło.. Mam nadzieję, że się z nim spotkam niedługo.
Nastała już 12 w nocy, powoli wszyscy się rozchodzili, ogólnie wszystko
się kończyło. Pożegnaliśmy się i wróciliśmy do swoich domów. Oczywiście
odprowadziłem Aishę do jej mieszkania. Gdy już dotarliśmy na miejsce
przytuliła się do mnie.
-Dziękuje, że się zgodziłeś.
-Zrobiłem to tylko i wyłącznie dla Ciebie. - Przytuliłem ją do siebie.
Wejrzałem na nią ostatni raz i udałem się do swojego domu. Tam od razu
padnięty położyłem się do łóżka. Mam nadzieję, że jutro nie będę taki
obolały.. I może w końcu się dowiem jaka jest moja sytuacja..
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz