Nastał kolejny dzień. Gdy pobawiłem się z Śnieżynkiem udałem się na
miasto pochodzić trochę. Dziś znowu ulice były zatłoczone. Pooglądałem
tu i tam co sprzedają, niektóre rzeczy bardzo mi się spodobały, ale
odpuściłem sobie ich kupno. Przechodziłem obok Daisy i wtedy usłyszałem
wołanie. Odwróciłem się i rzuciła mi się na szyję ta cała barbie girl.
-Hej Elsword! - Pełna radości, jakby nie wiem kogo spotkała..
-Zaraz mnie udusisz... - Ledwo co wydusiłem te zdanie.
-Oh przepraszam. - Od razu uwolniła mnie z swoich objęć. - Jak Ci mija dzień?
-Tak sobie.. Czekam na kolegę, bo się umówiliśmy na małe testowanie naszych umiejętności.
-A będę mogła popatrzeć? - Spytała zaciekawiona.
-No możesz, o ile nie będzie mieć nic przeciwko.
-To fajnie. - Od razu uśmiech. Skąd ona ma w sobie tyle entuzjazmu
Staliśmy i rozmawialiśmy o Hamel jak i poprzednich miejscach, gdzie byliśmy, gdy wtedy podeszła do nas Rena.
-Oh kogo ja widzę, nasza mała para zakochanych.- Podeszła do nas w wesołym nastroju, a my spojrzeliśmy na nią jakbyśmy chcieli ją zabić odpowiadając jednocześnie:
-Nie jesteśmy parą!
-Już tak się zgraliście, że jednocześnie mówicie to samo. - Zaśmiała sie. - Ah ten czas tak szybko leci.
-Tak już tyle się wydarzyło. - Odparłem gdy już ochłonąłem.
-Więc, co tu robicie? - Spytała
-Elsword czeka na przyjaciela. Będą coś testować i chcę to zobaczyć. - Odpowiedziała Aisha.
-O.. To potem mi opowiesz. Ja uciekam, misje same się nie zrobią. To do zobaczenia. - Odparła z uśmiechem na twarzy i poszła robić misje.
Po kilkunastu minutach w końcu przyszedł mój kolega i od razu udaliśmy
się na plac treningowy, wraz z Aishą, która będzie robić za "widownie".
Jak już dogadaliśmy się co i jak zaczęliśmy sprawdzać to co chcieliśmy. I
udało się. Byliśmy zadowoleni, a barbie girl też była zachwycona tym. http://www.youtube.com/watch?v=oUpOVLOf1e8
Udałem się w stronę mostu w Hamel, a Aisha za mną. Odwróciłem się i odrzekłem:
-Nie masz nic do roboty, że za mną idziesz? - Trochę zmieszana odpowiedziała
-No mam.. ale nie chce mi się samej tam iść...
-Z takim nastawieniem to wieki będziesz robić te misje i nie wiadomo czy, aby pozwolą Ci uczestniczyć w walkach. - Oparłem się o poręcz mostu, a Aisha podeszła do mnie.
-Oj tam i tak nie lubię walczyć. Poza tym nie będziesz musiał się martwić, że coś mi się stanie. - Lekko zszokowany spojrzałem na nią. A tej co się stało? Co ona.. O rany...
-I tak nigdy się o Ciebie nie martwiłem na polu walki. - Odparłem, a ta mnie trzepła w głowę od razu. - Za co to?! - No teraz to sobie za dużo pozwala. Spojrzałem na nią i zauważyłem łzy w jej oczach. - Hm? Dlaczego płaczesz?
Nie umiała z siebie nic wydusić, rozpłakała się. No świetnie... Podszedłem do niej i otarłem łzy z jej twarzy.
-No i czego płaczesz? Powinnaś już trochę wydorośleć.- Odparłem i chyba pierwszy raz uśmiechnąłem się do niej.
-I..i.. Mówi to ktoś, kto jest młodszy.. Ode mnie. - Ocierała jeszcze łzy, a ja zaśmiałem się. Może i jestem młodszy, ale nie znaczy, że nie wydoroślałem przez ten czas.
Jak już doszła do siebie odprowadziłem ją do jej mieszkania. Musze
przyznać, że nieźle się urządziła.. Cały pokój różowy.. Nic dodać i nic
ująć. Wróciłem do siebie i pod wieczór udałem się szybko na Henira. Dziś
niestety nie udało się zaliczyć wyzwania na wyższym poziomie z powodu
nieobecności członka naszej grupy. Trudno uda się następnym razem.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz