Dzień rozpoczął się tak jak zwykle. Udałem się spotkać z Aishą i razem
wybraliśmy się na spacer po różnych miejscach. Koło południa musiała
pojechać do Belder załatwić coś, więc udałem się na mały trening albo
raczej zabawę moim specjalnym atakiem Maelstorm Rage. Starałem się jak
najdłużej utrzymywać grzybka w powietrzu po części mi to wychodziło
jednak muszę jeszcze nauczyć się lepiej łączyć ataki.
http://www.youtube.com/watch?v=Dhn4b9rRsos
Po kilku godzinach wróciłem do domu, a w nim..
-Ma Pan gościa.
-Gościa? - Ciekawe kto to jest. Poszedłem do salonu, wszedłem i..
-Dawno się nie widzieliśmy... Mój synu.
-Ojciec? - Byłem w szoku, dlaczego on przyjechał, po co..
-Wyrosłeś od ostatniego naszego spotkania. - Przyglądał mi się.
-Ta.. Co Cię tu sprowadza?
-Właśnie, usiądź jest sprawa, a nawet poważna. - Trochę mnie to zmartwiło. Usiadłem na przeciwko niego. - Więc doszły do mnie listy, iż jesteś na warunkowym w Hamel, z powodu incydentu, który miał miejsce kilkanaście dni temu.
-Co?! Przecież moi przyjaciele mówili, że nic mi nie grozi! - Z jakiej racji i dlaczego nikt mi o tym nie powiedział?!
-Taki był początkowy werdykt, jednak później został zmieniony. Przyjechałem właśnie, by to wyjaśnić.
-Dlaczego? Jakbym coś przewinął to bym wrócił do domu i nie musiałby się Matka martwić o mnie. - Spuściłem głowę w dół
-Na pewno nie byłoby Ci szkoda opuszczać tego miejsca? Przyjaciół? - Dało mi to trochę myślenia, Aisha i reszta, Penentio...
-Trochę..
-Nie martw się postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy by ten idiotyczny wyrok został cofnięty.
-Tyle, że skoro jest to znaczy, że na niego zasłużyłem.. - Odpowiadałem załamanym, cichym głosem.
-Opowiedz mi dokładnie co wtedy się wydarzyło.
Opowiedziałem mu wszystko z szczegółami.
-Rozumiem. Dobrze, więc idę coś z tym zrobić, a Ty nie łam się tak i głowa do góry.
-Tak..
Spojrzałem na niego. Podszedł w moją stronę, położył rękę na głowię, po
czym wyszedł. Zastanawia mnie to, czy reszta wie. Ale jakby wiedzieli,
to by mi powiedzieli.. Bo jednak, to jest poważna sytuacja. To teraz raz
się w coś wpakuje i mogę się pakować z powrotem do domu. Dużo nad tym
myślałem, tak długo, że nie zauważyłem, jak późna godzina jest.
Poszedłem spać, albo miałem taki zamiar, bo po tym wszystkim jakoś
ciężko mi myśleć, o czym innym.. Chyba jednak pójdę z Aisha na ten bal,
skoro tak wygląda moja sytuacja, to niech aby ma wspomnienia po tym.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz