Jest wczesny ranek. Spałem sobie smacznie, aż tu nagle ktoś wparzył do
mojego pokoju i zaczyna wrzeszczeć, że czas wstawać, dzień się zaczął.
Zerwałem się na równe nogi, serce waliło mi jak głupie, o mało co zawału
nie dostałem. No, bo kto normalny o tej porze zaczyna się wydzierać?!
Tak patrze na tę osobę i myślę, kto to kurde jest. Jednak moje
wątpliwości zostały szybko rozwianie, gdy tylko usłyszałem zapytanie
"Jak ci się podoba moje nowe ubranie". Już wiedziałem, że to.. Aisha!
Normalnie ją kiedyś zabiję!! Odparłem, że może być i położyłem się z
powrotem. Ta oburzona do mnie podchodzi i każe mi wstawać, bo chce
sprawdzić swoje nowe ataki. To niech idzie sobie po kogo innego, ale nie
to muszę być ja, bo już innych nie chce budzić. No tak innych nie, ale
mnie to już tak.. Zgodziłem się, bo by mi nie dała spokoju do końca
dnia.. Udaliśmy się na plac treningowy(tak o 6 rano) i czekałem co
nowego mi pokaże w swoich atakach. Muszę przyznać, że teraz jest
naprawdę jeszcze lepsza jak kiedyś. Tylko poczekać, aż się wytrenuje to
będzie groźnym przeciwnikiem. Jeszcze potem pomogłem w misji Camilli, bo
by mi padła chyba z sił.. Uparta ona, że.. http://www.youtube.com/watch?v=VNPDfT5KRKg
Po tym wszystkim udałem się na rynek, może dziś mi szczęście dopisze i
ktoś będzie sprzedawać górę avatara, która chcę. Po kilku godzinach
patrze na tablice i... widzę mojego, ładnego, zadbanego, upragnionego
Unicorna! Od razu kupiłem i strasznie się cieszyłem z tego, że w końcu
udało mi się skompletować secik. Teraz mogę się jakoś pokazać na
ulicach.
Jako iż nie mam za dużo do roboty, postanowiłem powalczyć sobie trochę
na pvp. Dziś mi szło dużo lepiej jak wczoraj zarówno 1v1 jak i 3v3 wraz z
Sylph'em i tą zmorą co mnie rano obudziła. Następnie Henir i tak skończył się dzień. Wieczorem jeszcze
rozmawialiśmy o różnych głupotach,a następnie udałem się do domu i
mojego Śnieżynka(mam nadzieję, że nie zagłodził mi się, bo nawet nie
miałem czasu jak się nim zająć). Na szczęście nie wyglądał na złego czy
coś, że się nim dziś nie zająłem. Pobawiłem się z nim trochę i poszedłem
odpocząć. Liczę, że jutro nikt mi znowu tak nie wpadnie do domu...
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz