W karetce patrzałem z niepokojem na Aishe. Po twarzy nic nie było widać, by jej coś było, jednak dopiero gdy lekarz ściągnął z niej folie termiczną to już tak dobrze nie było. Była cała pocięta i miała dwa poważne przebicia. Jeden z prawej strony, drugi w okolicy serca. Od razu przystąpili do leczenia, a ja jedyne co moglem to patrzeć na to wszystko. Issa... Niech ją cholera trafi, niech zginie, mam jej dość, teraz osobiście jej wymierzę karę w świecie demonów. Będzie cierpieć jeszcze gorzej jak teraz.
W końcu dojechaliśmy do szpitala. Weszliśmy do budynku. Obydwie dziewczyny wylądowały w sali specjalnej a my tylko mogliśmy czekać aż skończą. Z Lorienem usiedliśmy i czekaliśmy aż wyjdą. Nie rozmawialiśmy o niczym, towarzyszyła nam niekończąca się cisza, którą przerywało tykanie zegara. Siedziałem na krześle podparty ręką. Nie będę ukrywać, że zmęczony byłem mimo wszystko.
Godziny mijały i mijały. Spojrzałem na zegar 2:30 dochodzi. Zaraz nie wytrzymam... Po chwili rozległ się odgłos otwieranych drzwi. W jednym momencie ożyłem jak Chung. Od razu zapytałem, co z nimi. Lekarz odrzekł iż wszystko z nimi w porządku i teraz przyda im się odpoczynek. Dorzucił też że ja wraz z Lorienem powinniśmy udać się do swoich domów i tam odpocząć. Podziękowałem lekarzowi po czym poszedł zająć się swoimi sprawami, a ja sprawdziłem jeszcze jak czuje się Zekira. Wszedłem do sali i skierowałem się do niej. Leżała blada jak ściana, ale widać było iż ma się lepiej. Odetchnąłem z ulgą i z przyjacielem wróciliśmy do swoich domów. Do Issy nawet nie miałem ochoty zaglądać. Pogadam sobie dziś z jej bratem.
Gdy tylko się przebudziłem od razu doprowadziłem siebie do porządku i wraz z Śnieżynką udaliśmy się do szpitala. Po drodze powiedziałem jej co się wydarzyło. Była w szoku gdy to usłyszała, chyba trza będzie udać się osobiście do nich i dopilnować by Issa dostała zasłużoną karę. Weszliśmy do budynku i skierowaliśmy się do sali gdzie przebywała Aisha. Zapukałem i gdy usłyszałem "wejść" wszedłem do środka i usiadłem obok niej na krześle. Patrzała na mnie po czym spuściła głowę w dół. Założyłem ręce i cały czas ją obserwowałem z lekkim zdenerwowaniem.
-Więc? Może powiesz mi co się stało? - Nastała cisza. Śnieżynka wskoczyła na łóżko i pogłaskała Zekire po ręce i usiadła na przeciwko niej.
-Innego wyjścia... Chyba nie mam... - Dźwignęła głowę i patrzała na małą. - Jakoś godzinę po tym, gdy mnie odprowadziłeś do domu przyszła Issabel. Powiedziała mi, że chce walczyć ze mną. Wyśmiałam ja początkowo, jednak nalegała na walkę by sprawdzić która z nas jest lepsza. Zgodziłam się... - Pogłaskała Śnieżynkę po głowie i kątem oka na chwile spojrzała na mnie po czym znowu wbiła wzrok w zwierzątko. - Gdy dotarłyśmy na arenę postawiła warunek. Ta która wygra będzie należeć do Ciebie. Powiedziałam jej by sobie żartów nie robiła i wtedy... Sprowokowała mnie i... No i walczyłyśmy...
-Ciekawych rzeczy się dowiaduje. - Aż się we mnie gotowało. Wstałem i podszedłem do okna.
-Elsword ja nie chciałam napra..
-ZEKIRA DO CHOLERY! Powtarzałem Ci to setki razy. Nigdy, podkreślam NIGDY Cię nie zostawię, więc po kiego się pchasz w czyjeś gierki?!?!? - Spuściła głowę i nic już nie mówiła. - Jeszcze Issa, ja pierdole no! WAM SIĘ KURWA W GŁOWACH POPRZESTAWIAŁO?!?!
Cholera mnie trafi no ileż można! Czemu zawsze ZAWSZE są z nimi problemy!? Zazdrość kurwa jednej prowokuje drugą i potem dzieją się takie rzeczy. Zaraz coś rozwalę. Zdenerwowała mnie ta cała sytuacja. Wyszedłem z salonu wściekły na wszystkich i wszedłem do sali gdzie była Issa. Siedziała na łóżku i gdy tylko mnie zobaczyła od razu dostrzegłem w jej oczach strach. Podszedłem do niej i szarpłem za włosy.
-Co Ty kurwa robisz? Mało Ci było cierpienia w świecie demonów? MAŁO?! - Puściłem ją i miałem ochotę jej przyłożyć. - Teraz osobiście dopilnuje byś cierpiała i wyła z bólu. - Wystraszona cała drżała i ledwo co poprawiła włosy. Z jej oczu wypłynęło kilka łez i patrzała w łóżko. - Nie masz nic do powiedzenia? - Cisza, martwa cisza.
-Bo ja...
-CO JA?! Powiedziałem Ci to już. Odpuść, bo i tak nie dostaniesz do czego chcesz! - Patrzała na mnie wystraszona, gdy ja miałem ochotę ją skatować do żywego. Po chwili spuściła wzrok.
-Rozumiem, już rozumiem... Przepraszam... Panie... - Przynajmniej jest w stanie wydusić słowa. Podszedłem do niej i skierowałem jej twarz w swoją stronę.
-Jeszcze raz dojdzie do takiej sytuacji, a Cię zabiję.
Skierowałem się do wyjścia, po drodze w podświadomości prosząc Mrocznego, by powiedział Avalac'owi co się wydarzyło. Wszedłem do sali gdzie była Aisha. Siedziała i z Śnieżynką się bawiła. Podszedłem do niej usiadłem obok i przytuliłem ją do siebie, szepcząc jej na ucho by nigdy więcej nie wdawała się w takie durne walki. Odpowiedziała tak i wtuliła się.
W południe wypisali ją i udaliśmy się na spacer. Całe popołudnie spędziliśmy razem, zapominając prawie całkowicie o tym, co się wydarzyło. Wieczorem odprowadziłem ja do domu i jeszcze raz przypomniałem jej by nie doszło do czegoś takiego. Pożegnała mnie uśmiechem i zamknęła drzwi mieszkania. Skierowałem się do domu i w tym czasie Mroczny powiedział, że Avalac się wkurzył, gdy dowiedział się o tym co się stało i już czeka na rozkazy co do niej. Ucieszyłem się i na samą myśl, że znowu ją skatuje przeszło mnie uczucie lekkiej euforii.
W domu, gdy wszedłem do salonu i dałem pozwolenie, że może się zjawić pojawiły się znowu wrota i z nich wyszedł brat Issy. Zapytał, co ma ją spotkać. Jako, że niedawno zapoznałem się z książkami o demonach, podałem listę kar jakie mają ją spotkać. Były to najokrutniejsze kary, jakie były w ich świecie i wymierzane zdrajcom. Gdy zapoznał się z listą zapytał czy chcę temu towarzyszyć. Musiałem sobie odmówić tej przyjemności, bo bym nie umiał spać przez jej wrzaski. Jak już usłyszał moją odpowiedź zniknął w wrotach, a one zaraz po nim. Udałem się do swojego pokoju i tak zakończył się kolejny dzień.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz