piątek, 12 października 2012

Wpis5

Wczoraj byłem tak zmęczony, że nawet nie pytałem i nie chciałem by ktokolwiek mnie zaczepiał. Za to dziś się dowiedziałem, że Aisha przyszła wczoraj, czekała trochę, a potem poszła do siebie. No tak mówiłem jej, iż wieczorem się spotkamy jednak misja się wydłużyła i.... Ah kurde mać i muszę ją przepraszać teraz.. Udałem się wraz z moją Śnieżynką na sekrety oraz inne mapki. Muszę ją wyewoluować na wyższy poziom. Czas płynął spokojnie, dochodziło już południe. Zrobiłem sobie mała przerwę. Skierowałem się nad rzekę która jest za parkiem. Usiadłem przed rzeczką. Śnieżynka strasznie była ciekawa wody. Chyba pierwszy raz widziała. Wziąłem ją w ręce i delikatnie ją zanurzyłem w wodzie. Zaczęła piszczeć z radości i machała nóżkami, widać dobrze się bawiła. Odstawiłem ją, po czym sama zaczęła bawić się wodą. Gdy już się jej znudziło położyła się na kolanach. Głaskałem ją po główce i słyszałem jak mruczała. Siedzieliśmy tak dłuższy czas aż usłyszałem iż ktoś idzie w naszym kierunku. Odwróciłem się i zobaczyłem Aishę. Oj.. Oberwie mi się. Usiadła obok jak zwykle pełna energii i zaczęła głaskać zwierzątko, a drugą ręką mi przyłożyła w głowę. Wiedziałem, że tak będzie. Nie powiedziałem nic, bo to moja wina.. Po chwili Aisha zapytała mnie o misję. Opowiedziałem jej wszystko poza tym, że demony mi cześć oddały. Przytuliła się do mnie i dalej głaskała Śnieżynkę. I znowu zleciała może z godzinka. W końcu powiedziałem Aishy, iż muszę jeszcze Henira zaliczyć i Śnieżynkę wbić na wyższy poziom. Nie miała nic przeciwko. Wstaliśmy i skierowaliśmy się do Glave. Tam pożegnałem się z nią po czym dodała, że przyjdzie wieczorem. Doszedłem do pierwszego lepszego party i zaczęliśmy zaliczać wyzwania. Trochę czasu to trwało ale w końcu koniec. Podziękowałem za wspólną zabawę i skierowałem się do Podziemi. Według moich obliczeń dziś będę mieć materiały na dół setu. Więc do roboty. Śnieżynka była ucieszona iż będzie miała okazję się wykazać, bo na Heniu to nie ma zbytniego pola do popisu. Szybko poszło niecałe 14minut i skończyliśmy. Jednak to i tak było za mało by jej wbić poziom. No cóż zaraz się dobije. Jeszcze tylko odwiedzę Toma i craftne spodnie. Dałem mu potrzebne materiały i po kilkunastu minutach wręczył mi kolejną część setu. No jeszcze tylko ręce i buty. Podziękowałem i wróciłem do Hamel. Tam udałem się na pierwszą lepszą mapę i... Po zakończeniu jej Śnieżynka ewoluowała na wyższy poziom. Teraz wygląda jeszcze bardziej uroczo jak wcześniej. Przykucnąłem i pogłaskałem po główce. Zamruczała cichutko po czym przytuliła się. Teraz już taka mała nie jest. Skierowaliśmy się do mojego domu. Teraz już będzie chodzić przy mnie, bo trochę za duża by już na ramieniu siedziała.
Zbliżał się wieczór. Usiedliśmy w salonie padnięci trochę po dniu. Po kilku minutach przyniesiono nam kolację. Włączyłem telewizor i słuchałem wiadomości. 3 dni tak 3 dni i się zacznie przedstawienie. Ledwo skończyliśmy jeść gdy do salonu weszła Aisha. No tak mówiła iż przyjdzie wieczorem. Gdy zobaczyła Śnieżynkę od razu rzuciła się na nią. Ta wystraszona schowała mi się za plecami. Zaśmiałem się po czym rzuciłem Aishy iż przeraża moja towarzyszkę. Poirytowana usiadła obok mnie i prosiła tylko na chwile bym dał jej przyjrzeć się Śnieżynce. Zgodziłem się. Wziąłem ją na ręce i pokazałem. Była strasznie zachwycona nią. Pogłaskała po główce, podrażniła troszkę po czym dała jej spokój. Odwróciłem ją w swoją stronę i zakryła twarz ogonem co miała. Znowu to samo. Odłożyłem ją na bok i pozwoliłem jej robić co chce, byleby nie zniszczyła niczego. Ucieszona zapiszczała i podbiegła do meblościanki i bawiła się wszystkim co wpadło w ręce. Ja natomiast zająłem się Aishą. Późnym wieczorem wypuściłem ją niechętnie do jej mieszkania, a sam udałem się spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz