Powiedziałem wejść i w drzwiach ukazała się Arisa. O mój Stworzycielu...
Ze wszystkich ludzi... Zeki minęła ją z uśmiechem i wyszła. Kazałem
Arisie zamknąć drzwi i tak też zrobiła. Usiadłem w fotelu i pokazałem
ręką by też to zrobiła. Gdy już siedziała przyglądałem się jej uważnie
zagryzając wargi. Cały czas głowę miała spuszczoną. Do osób, które
ukrywają coś nie należy...
-Po co przyszłaś?
-Yuri powiedziała, że do Ciebie mam się zgłosić po misję.
- misję, jaką kurwa misję? Chwila moment. Spojrzałem na biurko. Teraz
zauważyłem, że obok teczki z wczoraj leżały papiery. Wziąłem je do ręki i
zacząłem przeglądać. Była to lista misji dostępnych. Gdy tak
przeglądałem listę, wyczułem jej wzrok na sobie. Spojrzałem na nią, a
ona po chwili spuściła głowę znowu.
-Wiesz, przede mną nie musisz udawać
. - spojrzała na mnie pytająco,
-Nie rozumiem.
- wróciłem z powrotem do listy misji.
-Słyszałem jak weszłaś do pokoju, gdy byłem zajęty z Zekirą i nas widziałaś. Słuch mam dobry.
-
gdy skończyłem zdanie znalazłem misję idealną do niej, a zaraz potem
skierowałem na nią wzrok. Było widać gołym okiem, że się zmieszała,
rumieniec też pojawił się na jej twarzy.
-Ja...
-Dziewczynki takie jak Ty nie powinny czegoś takiego widzieć.
-Nie jestem dziewczynką!
- podniosła
ton, niemalże wykrzyczała to zdanie i po chwili zakryła dłońmi usta
jakby żałowała tego co powiedziała. Odłożyłem papiery na stół, wstałem i
podszedłem do niej. Oparłem się lewym przedramieniem o oparcie fotela,
nachyliłem nad nią, a prawą ręką położyłem na jej udzie. Spojrzała na
mnie wystraszona.
-Wiesz, masz odwagę Arisa, jesteś pierwszą osobą, która
odważyła się podczas rozmowy ze mną podnieść ton. Zmieniłaś się przez
ten miesiąc, kto by pomyślał..
. - zmierzyłem ją wzrokiem z góry na dół. - albo nieważne. - złapałem ją za podbródek i przybliżyłem się wystarczająco blisko do niej, by nie mogła mi się przeciwstawić. - Żeby nigdy więcej się taka akcja nie powtórzyła moja droga albo porozmawiamy inaczej. Zrozumiałaś? -
kiwnęła głową, a ja się do niej tylko uśmiechnąłem i puściłem ja.
Skierowałem się do biurka, wyciągnąłem papiery odnośnie misji co dla
niej wybrałem i dałem jej. - Tu masz misję, jak skończysz do mnie się zgłosisz.
-A mog..
-Nie nie możesz, ja przydzielam misje i mi masz zdać raport.
Czyżbyś się mnie wystraszyła? Heh spokojnie moja droga nic Ci nie
zrobię,chyba że znowu zrobisz coś...
-Dobrze. Rozumiem
. - odwróciła się i skierowała do wyjścia.
-Następnym razem jak zapukasz masz poczekać, aż pozwolę Ci wejść.
Kiwnęła głową i zamknęła drzwi. Nie sądziłem, że aż tak ludzie się tu
zmienili. Jednak i tak stare zwyczaje rozmów i ustawienia sobie członków
gildii dalej będę stosować, bo działają jak zwykle niezawodnie. Chyba
czas poczytać o tym co się działo przez ten czas.
Zbliżał się powoli wieczór. Pożegnałem się z resztą co była i udałem do
domu. Jeszcze tylko rynek... Spojrzałem na tablicę. Przyglądałem się
bardzo uważnie, czytając i znalazłem rękawiczki do kompletu Incu
(wierzcie mi cieszyłam się jak idiotka gdy to zobaczyłam<3). Nie
czekając dłużej kupiłem i wróciłem do domu. No to teraz mam ładny
komplet.
Jak zwykle koło dwudziestej przyszła Zeki. Rozmawialiśmy o gildii w
sumie i na sam koniec dodałem jej, że jak Arisa wtedy weszła to nas
widziała. Była w szoku, po chwili się zaśmiała i zapytała jak jej to
wytłumaczyłem. Odparłem szybko i na temat. Od razu potem zaczęła mi
dogryzać, że sobie znajduję na czarną godzinę dziewczyny. No ona jest
bezczelna, ale w sumie i tak śmialiśmy się z tego. Jak dzień wcześniej
kolejny przyjemnie spędzony wieczór z osobą, za którą jestem gotów pójść
w ogień.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz