-Daj mu odpocząć. Przez ciebie i twój brak rozumu jest w takim stanie.
-Zamknij się dziadygo jedna.
-Wole być stary ale mądry, a nie taki tępy jak ty.
-Haaa, a chcesz się bić?!
Co to za krzyki... Głowa mnie cholernie bolała, gdy się rozejrzałem rozpoznałem to miejsce. Moja podświadomość, a dwaj wrzeszczący to Cornwell i Mroczny. Upomniałem ich by zamknęli się i tak też się stało. Oby dwoje byli spokojniejsi gdy już doszedłem do siebie. Mroczny wytłumaczył mi na czym polegał 'awans' mocy. Jak skończył przeprosił, że nie wziął pod uwagę iż moje ciało może tego nie znieść i doprowadzi mnie to do takiego stanu. Odpuściłem mu, bo nie ma co się kłócić. Ważne, że jestem w jednym kawałku.
Czułem delikatny ruch ręki po mojej głowie. Powoli otworzyłem oczy i dostrzegłem Zeki. Gdy tylko zobaczyła iż się obudziłem łzy poleciały jej po policzku i położyła głowę na torsie i zaczęła płakać. Objąłem ją i przeprosiłem za to co się stało. Powiedziała mi wszystko co się działo, jak się czuła. martwiła, aż źle mi się zrobiło, że musiała przez to przechodzić. Położyła się koło mnie i leżeliśmy razem przez długi czas.
Zbliżało się popołudnie. Czas trochę się rozruszać. Razem z Zeki i Śnieżynką zeszliśmy na dół, a potem w kierunku areny pvp. Słońce strasznie mnie raziło po oczach, bardziej niż wcześniej. Podczas drogi wyjaśniałem Aishy wszystko po kolei co się stało i jakie teraz posiadam zdolności. Gdy dotarliśmy na miejsce Camilla (ta to jest w sześciu miejscach na raz chyba) poprosiłem ją o arenę treningową. Weszliśmy do środka i do wieczora oswajałem się z nowymi zdolnościami. Większa ilość Cornwelli i siła, podoba mi się to. Wytrzymałość mojego ciała też wzrosła, jedyne co mnie trochę niepokoiło to mrok, który otaczał mnie przez cały czas podczas testów. Dziwne uczucie, satysfakcji, euforii, żądzy krwi i adrenaliny. Jeśli wdam się w walkę z mrokiem to nie przestanę dopóki nie będę mieć dość, możliwe też, iż zaatakuje moich przyjaciół. Musze coś znaleźć na to.
Gdy wracaliśmy do pałacu, w drzwiach stała Rena. Podeszła do nas i zaczęła ryczeć po nas, gdzie się włóczymy i czemu nie powiedzieliśmy niczego ani jej ani nikomu. Aisha szybko ujarzmiła rozwścieczoną Renę i weszliśmy do środka. Tam Lorien przywitał mnie z widoczną radością i opowiedział o Shatki. To jutro będę mieć gościa. Przy stole siedział Raven i Ara którzy spożywali w ciszy posiłek. Dopiero gdy weszliśmy do środka zagadani, Ara oderwała się i z uśmiechem przywitała, a Raven siedział nadal jakby w ogóle to nie ruszało. Coś czuje, że o czymś nie wiem. Zapytałem go czy wszystko w porządku, kiwnął głową, mruknął coś pod nosem i odszedł. Spojrzałem na Rene, która tylko wzruszyła ramionami. Sylph pewnie siedzi w swoim pokoju i czyta coś o swoim rodzie. W sumie nim się nigdy nie przejmowałem za bardzo. Podczas posiłku Lorien wspomniał o jutrzejszej rozmowie o naszych tajemnicach. Trochę mnie to zaniepokoiło, jednak później wyjaśnił iż tyczy się tylko naszych umiejętności, więc mogę być spokojny.
Po kolacji, wraz z Śnieżynką wróciłem do pokoju. Powiedziała mi jak to wszystko wygląda z demonami i sytuacją w Sandri. Przy okazji wypytywała mnie dokładniej o moce Mrocznego oraz dostrzegła coś dziwnego we mnie. Aurę, aurę którą posiadał poprzedni władca demonów, przed Ranem. Zaciekawiony tym zapytałem ją czy opowie mi coś o tym. Zgodziła się i wtajemniczyła mnie w początki świata demonów. Opowiedziała mi o władcy Behliorze, który dbał o swoich podwładnych i dobry stosunek z ludźmi, a potem jak doszło do zamachu na niego przez Rana, który zapragnął władzy. Ran zabił władce fizycznie ale nie duchowo. Nie był w stanie go całkowicie zniszczyć czyli jego duszę zamknął w krysztale i porzucił w świecie ludzi. Gdy skończyła o tym mówić, myślałem nad tym. Czyżby Mroczny to zagubiona dusza Behliora? Jakby nie patrzeć nigdy nie rozmawiałem z nim o jego poprzednim życiu. Wiem tylko, że jest duszą zamkniętą w krysztale. Będę musiał to wyjaśnić.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz