Wszystko działo się jakby w jakimś koszmarze. Było teraz
inaczej niż zwykle, napięta sytuacja, tajemnice, kto wie co jeszcze przed sobą
ukrywamy. Był wczesny poranek, udałem się do pokoju Ammo. Po drodze spotkałem
Rene, która była strasznie zamyślona. Zapytałem ją czy coś się stało. Odparła z
lekkim uśmiechem, że wszystko w porządku.
Nie chciałem ją zbytnio wypytywać dalej, więc skierowałem się do pokoju
przyjaciela. Mroczna aura znikła, rozmawiałem o tym z Aishą. Co prawda nie
powiedziała niczego nowego, jednak dobrze wiedzieć że Els już dochodzi do
siebie, w końcu porozmawiam z nim o tym.
Kierując się do drzwi napotkałem Ravena. Zaproponowałem mu
pvp. Zgodził się i tak razem poszliśmy walczyć. Naprawdę walki były świetne, aż
brak mi słów by opisać. Zdarzyły się przypadki niekulturalnych ale i tak,
jestem pod dużym wrażeniem. Raven musiał iść coś załatwić tak więc zostałem
sam.
Chodząc ulicami Sandri natknąłem się na pewną łuczniczkę. Co
ciekawe należy do tej samej gildii co ja i Ammo. Czyżby to była Shakti?
Podszedłem do niej i wypytałem o kilka istotnych rzeczy. Moje domysły się
potwierdziły to ona. Podczas rozmowy z nią dowiedziałem się, iż Penentio wysłał
ją tu tylko dlatego iż wie, że my tu jesteśmy. Bolesna smutna prawda… Chciała
się widzieć z Elsem, jednak ze względu na jego stan powiedziałem jej iż póki co
ma dużo na głowie. Zapewniłem ja iż jak będzie mieć czas to ją powiadomię.
Ucieszona poszła zająć się sobą, a ja wróciłem do pałacu.
Poszedłem do swojego pokoju. Odłożyłem działo, wyciągnąłem
kartkę, wziąłem długopis, usiadłem przy biurku i zacząłem pisać to co wiem o
moich przyjaciołach, to co w sumie wszyscy wiedzą, a czego nie wiedzą. Wiele
zalet i wad się pojawiło i dużo niewiadomych odnośnie każdego z nas. Nie wiem
jeszcze jak to wszystko wytłumaczę i czy w ogóle reszta będzie chciała
rozmawiać o swoich tajemnicach, jednak co mi szkodzi spróbować…
Wieczorem podczas kolacji niepewnie zabrałem głos i
przedstawiłem przyjaciołom co planuje. Byłem mile zaskoczony pozytywna
odpowiedzią na moją propozycję. Teraz tylko czekać, aż Elsword się obudzi.
Resztę wieczoru spędziliśmy rozmawiając o Sandri i wspominając walki z Elios.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz