Tego dnia wszyscy z niecierpliwością czekali na nowe wrota. Dodatkowo, zebrani wojownicy dostali małego smoka, którego Aisha na śmierć tuliła do siebie. Gdy tylko wybiła godzina
otwarcia wrót, każda grupa wyruszyła na mapy. Zmienili trochę zasady
otwieranie wrót, ale to nieważne. Jak już uporaliśmy się z mapą, na
samym końcu otwarły się czarne wrota. Weszliśmy przez nie i zaskoczył
mnie klimat panujący w tym miejscu. Było mrocznie, jakby do jakiegoś
horroru się trafiło. Dwa duże podesty, na obydwu końcach wrota, a przez
środek ciągnął się drewniany most. Wszystko było otoczone lawą? Jakoś mi
nie śpieszno było sprawdzać, co za ciecz była pod nami. Z naszej strony
wrót wychodziły różnego rodzaju potworki, które razem z nami walczyły
przeciwko tym drugim. Ogólnie podoba mi się ta zmiana. Przeczuwałem, iż
szybko teraz będzie się zaliczać wrota. Idąc dalej z przyjaciółmi
(Aisha, Chunga i Raven) przeszliśmy przez most i teraz na terenie
wrogich potworów toczyła się walka. Wszystko szło dobrze, do czasu gdy
ja i Raven podeszliśmy zbyt blisko wrogich wrót. Nie wiadomo skąd, ale
zaczęliśmy tracić siły do dalszej walki. Dzięki magii Aishy, zabrała nas
stamtąd i dochodziliśmy do siebie. Na przyszłość nie podchodzić zbyt
blisko wrót… Ucieszył mnie fakt, iż głównymi potworami do zabicia jest
mój przyjaciel Berrut i inny z Peity oraz Hamel. Wrota ukończyliśmy w
niecałe 5minut? Mi tam odpowiada, im szybciej tym lepiej. Gdy wrota
zostały zamknięte, jak małe dzieci rzuciliśmy się w stronę budynku,
gdzie Vapor zajmuje się alchemią. Od razu pytaliśmy ją o nowe eliksiry.
Co dziwne z wielką radością odpowiadała na nasze pytania. Został dodany
eliksir na szybkość, eliksir dzięki któremu wokół tego, co wypił krążą
lodowe kulki i atakują, eliksir, gdzie czerwone kulki samoczynnie się
pojawiają co jakiś czas, eliksir który przywołuje czerwone płomienie i
podobnie jak z lodowym eliksirem (że tak to nazwę) krążą wokół tego co
użył eliksiru, eliksir z celownikiem (?), który kieruje główną siłę
ataku na danego moba, eliksir na regeneracje życia oraz many, eliksir
zwiększający ciosy krytyczne i przy okazji się trochę rośnie, podobnie
jak na Halucynacjach oraz eliksir zwiększający dodatkowe obrażenia.
Wszystko brzmi ciekawie i od razu wszystkie eliksiry się wyprodukowało.
Zaraz potem udaliśmy się na Henira i sekretne mapy wypróbować jak się
spisują nowe zabawki.
Do wieczora byliśmy pochłonięci nowymi zmianami i cały czas gadaliśmy
jak najęci o tym. Jeszcze potem Aisha rzuciła, że jutro nowy komplet
dadzą na sprzedaż. Nie wiem czemu, ale boje się, że to będzie
katastrofa. Lepiej żeby nie wyglądała w nim jak idiotka, bo nie wiem co
zrobię.
Podczas kolacji zdaliśmy relację Renie i Arze. Co prawda one też brały w
tym udział, ale i tak każdy dzielił się swoimi opiniami. Gdy sobie tak
beztrosko gadaliśmy zostałem poproszony na chwilę, bo jakiś list
przyszedł. Od Penentia… no to już wiedziałem, iż czeka mnie jakaś pseudo
misja. Nie myliłem się, jutro miałem niezwłocznie się u niego stawić.
Wróciłem do reszty i powiedziałem im o liście. Tak samo ich ciekawiło,
co tym razem wymyślił.
Wróciłem do pokoju i tam z Śnieżynką dyskutowałem, czy czasem nie doszło
do jakiegoś incydentu. Odpowiadała, iż nikt nie opuszczał ich wymiaru.
Czyli mogę być pewny, że o demony nie chodzi. Odłożyłem broń i wszystkie
inne rzeczy, co miałem na sobie i wyłożyłem się zmęczony na łóżku.
Miałem złe przeczucia odnośnie jutrzejszego dnia.
Wchodzisz na własną odpowiedzialność^^ Nie odpowiadam za to w jakim stanie stąd wyjdziesz:P Niektóre wpisy zawierają treści erotyczne oraz "łacinę podwórkową". Nie chcesz nie czytaj, chcesz czytać - robisz to sam z własnej woli
Strony
- Pamiętnik
- Postacie
- Galeria na deviantArcie
- Muzyka
- One shot - Rany przeszłości
- One shot - Sekret
- One shot - Magiczna kula
- One shot - Taniec - najpierw koszmar, potem hobby
- One shot - Halloween
- One shot - Niebezpieczny romans
- One shot - Dziwne morderstwa
- One shot - Tylko jeden dzień
- One shot - Z przyjaźni do miłości?
- One shot - Czas na śluby
- One shot - Apokalipsa chan
- One shot - Widziałam anioła, upadłego anioła
- One Shot - "... w tym momencie stałem się potworem...
- One Shot - Perfect Duo?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz